Dlaczego nie warto iść do ślubu w białych butach?

Ustalmy sobie jedno: dzień ślubu to bez wątpienia dzień Pary Młodej. Owszem, macie błyszczeć. Owszem, jesteście najważniejsi. Jednak gdzieś w tym wszystkim nie należy zapominać, że ten blask i to pożądane piękno tkwią w Was, wystarczy je tylko wyeksponować. Podkreślić to, co w Was najładniejsze, najfajniejsze! Warto mieć na uwadze to, że od podkreślenia do przesady niekiedy dzieli nas zaledwie niewielki krok. Niezauważalny wręcz.

Powyższe słowa napisałam w tekście Nie ma, że boli! To mój ślub!

***

I dzisiaj znów piszę o butach! Jakby było mało – znów zainspirowana wszelakimi dyskusjami w grupach ślubno-weselnych. Bardzo często (nazbyt często!) bowiem pada w takich miejscach pytanie: gdzie znaleźć ładne białe buty? Czasami do ładne dodaje się też wygodne. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby owe przyszłe Panny Młode chciały takowe buty znaleźć bo im się podobają, bo uwielbiają białe buty, bo czują się w nich pięknie, czy cokolwiek innego – podobnego. Zazwyczaj jednak białych butów szuka się z przyziemnego powodu:

bo do ślubu to przecież tylko w białych!

I z tego przeświadczenia wychodzi później zdziwienie na jakiekolwiek inne propozycje: ale jak to – mam iść do ślubu w butach inne niż białe lub ecru?! A i owszem – można! Trzeba wręcz, jeśli Pannie Młodej inne się podobają. Już sam fakt, że te białe nie są w jej guście, w zupełności wystarczy by z tego pomysłu zrezygnować.

Dlaczego białe buty ślubne są kiepski pomysłem?

  • Jeśli już decydujemy się na buty białe – musimy zadbać, żeby odcieniem pasowały do sukni. Jeśli suknia będzie biała a buty ecru – mogą sprawiać wrażenie… brudnych. I na odwrót! Przy sukni ecru i białych butach – to suknia będzie wyglądać na brudną. Przy okazji: to samo tyczy się obrusów, serwetek i pokrowców na krzesła w sali weselnej. Odcienie bieli i ecru trzeba dobierać bardzo ostrożnie.
  • Widać najdrobniejsze nawet zabrudzenie. Białe buty są na nie szczególnie podatne i warto mieć to na uwadze. W końcu buty trzeba roznosić, zakładać na próby pierwszego tańca, chodzić, żeby były absolutnie sprawdzone i wygodne. Może się okazać, że tak często noszone białe – nie będą już tak idealne, jak by się chciało.
  • Trudno o ich ponowne zastosowanie. Białe buty naprawdę trudno będzie dopasować do jakiejkolwiek codziennej stylizacji, zwłaszcza jeśli na co dzień nie stawiamy na ekstrawagancję tego typu. Dlatego o wiele prościej (i praktyczniej) jest wybrać coś w kolorze, nawet bardzo neutralnym. Osobiście uwielbiam buty w kolorze nude. Wszelkie beże pasują niemal do wszystkiego, pod suknią ślubną są tak szalenie subtelne i delikatne!
  • Nie pozwalają Pannie Młodej wyrazić siebie. Banał? Nie do końca! Jeśli na co dzień uwielbia wyraziste, zdecydowane outfity, stawia na mocne akcenty – przyodziana w biel od stóp do głów może czuć się… nijaka.
  • Wybór białych butów to też odrobinę pójście na łatwiznę. Zamiast pokombinować z fajnym zestawieniem – wybieramy to, co najbardziej oczywiste z pozoru.
  • Odrobinę trudno znaleźć naprawdę ładne białe buty. Owszem, zdarzają się – ale trzeba sporo się naszukać.

Dlaczego warto zdecydować się na buty ślubne inne niż białe?

  • Posłużą nam długo, na niejedną okazję. Po prostu. 🙂
  • Wcześniej możemy je sprawdzić w wielu sytuacjach, zestawione z zupełnie codziennymi nawet, stylizacjami. Kilka naszych Panien Młodych w swoich przyszłych butach ślubnych – chodziło na na inne wesela, na co dzień do pracy lub na wieczorne spacery. Byleby je rozchodzić, wypróbować, przetestować na każdym gruncie. Bo dreptanie w nich na parkiecie przy okazji prób pierwszego tańca to zdecydowanie za mało.
  • Możemy zgrać je z kolorem lub motywem przewodnim i z butów zrobić element spójny z  całością. Jeśli uroczystość i przyjęcie są utrzymane w kolorach złota i bordo – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby buty były w którymś z tych kolorów.
  • Kolor butów można dopasować do naszego stylu, temperamentu, upodobań. Jeśli na co dzień chodzimy tylko w balerinach – do ślubu też idźmy w takich! Jeśli spodobają nam się te baleriny w kolorze czerwonym albo kobaltowym – idźmy w takich! Jeśli chcemy pełnych blasku, złotych bucików tanecznych – pójdźmy w nich!

Do swojego ślubu poszłam w szarych szpilkach, które nosiłam na co dzień. Bo wygodne, sprawdzone, ulubione wręcz. Pasowały do… koloru paznokci. 😉 Nie wyobrażałam sobie nawet pójść w innych – to było oczywiste, że skoro noszą mnie na co dzień wszędzie – poniosą i do Urzędu.

W tym roku miałam już pod swoją pieczą Pannę Młodą w przepięknych białych czółenkach, była też taka w uroczych srebrnych balerinkach, niebawem do ślubu pójdzie kolejna – sierpniowa w szpilkach nude, wrześniowa w pudroworóżowych szpileczkach, zaraz po niej kolejna, październikowa – tym razem w złotych butach tanecznych. Co kobieta, co Panna Młoda – to inna wizja.

***

Wygoda, swoboda, zadowolenie z tego, co widzi się w lustrze – to podstawa! Wiem, że dużo czasu jeszcze upłynie nim świadomość tego wzrośnie. Wciąż pokutuje mit, że w dniu ślubu trzeba wyglądać niemal perfekcyjnie – przy czym to pojęcie perfekcji w wielu przypadkach idzie w naprawdę złą stronę. Skupiamy się na jakiejś szablonowości, tym co spowszedniałe i wszystkim znane. Co wcale nie oznacza, że dobre dla samych zainteresowanych.

Gdzieś zapomina się o sobie samej – czyli jakby nie patrzeć osobie, bez której ślub nawet by się nie odbył. 😉 Bo Panna Młoda, na równi z Panem Młodym – to najważniejsi ludzie tego dnia! Zawsze, niezmiennie na pierwszym miejscu! Absolutnie żadnej parze nie życzę niemiłych wspomnień bo jakiś element stroju czy wystroju – zwyczajnie im się nie podobał, bo buty były nieładne albo niewygodne, bo coś woleli inaczej a zrobili wbrew sobie. To nie może mieć miejsca.

Nieważne, czy białe, czerwone czy w paseczki – to Pannie Młodej mają się podobać, ma się czuć w nich świetnie a ich wybór nie może być powodowany czyimiś oczekiwaniami, tym co wypada albo błędnymi przekonaniami, że to jedyna słuszna droga. Nie ma jedynej słusznej drogi. Chociaż nie! Jest – ta podyktowana przez własne odczucia i upodobania.

A Wy? W jakich butach wybieracie się do ślubu? 

 

Zdjęcia wykonała niezastąpiona Lady Amarena Photography

(1) Comment

  1. Marlena says:

    Bardzo fajny tekst 🙂 buty to taki ważny element dla każdej kobiety, szalejemy na co dzień na punkcie butów, racja, że i na ślubie powinny nas wyróżniać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *