Jak zatrzymać wspomnienia ze ślubu? | foto4u.pl

Na zdjęciu powyżej – nasze (chyba) ulubione zdjęcie z sesji narzeczeńskiej. Dlaczego ono? Bo to doskonały przykład na to, że pewne fotografie potrzebują czegoś więcej niż wciśnięcia w album, ewentualnie w fotoksiążkę. Niektóre są stworzone chociażby po to, żeby wisieć na ścianie, żeby w jakiś sposób towarzyszyć nam na co dzień, żeby przy każdym spojrzeniu na nie – powracały emocje z tego momentu.

Dokładnie tego momentu, który został uwieczniony. Bo przecież dobrze uchwycony moment to dobrze uchwycone emocje! I tutaj akurat nic więcej raczej wyjaśniać nie trzeba. 🙂

***

Dobra! Załóżmy, że sesja narzeczeńska już była, ślub się odbył, wesele się odbyło, fotograf oddał zdjęcia i jesteśmy z nich zadowoleni. Co dalej? Co warto z tych zdjęć zrobić, żeby mieć piękną pamiątkę?

Osobiście przeuwielbiam wszelkie albumy, fotoksiążki i to, co namacalne. Innymi słowy to, z czym mogę sobie usiąść, obejrzeć i powspominać. Wielu fotografów w swojej ofercie obecnie posiada albumy lub fotoksiążki, które oddaje razem ze ślubnymi zdjęciami. Nie zawsze jednak tak jest, nie zawsze ilość zapewniana przez fotografa nam wystarczy. Bo może się okazać, że chcemy podarować rodzicom jednym, rodzicom drugim, świadkom czy komuś jeszcze – i tych egzemplarzy zwyczajnie brakuje.

Co możemy jeszcze? Powiesić nasze wspomnienia na ścianie! Fotoobrazy na płótnie to świetna sprawa, jeśli chcemy mieć na ścianach coś osobistego, zamiast przypadkowych obrazów czy grafik, jakie wiszą w wielu domach na świecie – bo kupione w jakimś sklepie. Wróćmy na moment do zdjęcia powyżej. To właśnie ono stało się pierwszym zdjęciem, które wywołaliśmy na płótnie. I nie żałujemy ani trochę! Płótno wisi w przedpokoju, tuż obok przepięknej grafiki z naszym ulubionym hymnem o miłości.

To trochę jakbyśmy, wchodząc do domu – otrzymywali jasny komunikat: to nasz dom, to my tutaj coś tworzymy. Wspólnie.

Żyjemy w czasach, w których możemy posiadać nieograniczoną ilość zdjęć. Niemal każdy z Was, czytających ten tekst – ma do dyspozycji jakiś aparat. Czy to w telefonie, czy to prosty cyfrowy, czy zdecydowanie bardziej profesjonalny sprzęt. Podobnie ma się profesjonalna fotografia. Obecnie fotografowie ślubni oferują nawet i… tysiąc zdjęć z Waszego dnia! Pomyślcie tylko! Tysiąc pięknych, niezapomnianych ujęć.

To materiał do wykorzystywania przez długie, długie lata! Gdybyście się uparli (i lubicie takie drobiazgi) to na każdą rocznicę możecie dawać sobie wszelkiej maści fotoprezenty, czy to fotokubek, czy koszulkę ze zdjęciem. Osobiście znam wiele osób, które podobne podarunki uwielbiają. Sama takim zachwytem nie pałam, jednak jeśli ktoś coś podobnego zwyczajnie lubi – bez problemu coś w tym stylu mogę wręczyć przy jakiejś okazji.

Z prezentami trzeba mieć wyczucie – wiedzieć, komu i po co coś dajemy. Nie strzelać w ciemno: jeśli ktoś nie pije alkoholu – nie kupimy przecież nagle wina!

Osobiście dopiero uczę się fotografii, nasz Instagram czy zdjęcia tutaj to efekt setek zrobionych, starannie wyselekcjonowanych i – z niezastąpioną pomocą – obrobionych. Jednak te ulubione – lubię mieć w pobliżu. Tapeta w telefonie, fotoksiążka na półce, płótno na ścianie.

Stopniowo przymierzając się do mini-biura, mam swoją wizję: oprócz certyfikatu na honorowym miejscu, grafik z cytatami o miłości, płótnie z własnego ślubu – po jednym płótnie z każdej naszej realizacji. Po jednym całkowicie ulubionym zdjęciu każdej naszej pary. Taka galeria na ścianie to najlepsze portfolio – bo ktoś wchodząc do nas, widzi to, co stworzyliśmy z różnymi ludźmi. Świetna sprawa, piękna sprawa!

***

Zdjęcia to piękna pamiątka, na całe życie, mało tego! To pamiątka również dla kolejnych pokoleń. Warto pamiętać, żeby we wszechobecnej wirtualności – zostawić tych pamiątek trochę dla naszych dzieci, wnuków, prawnuków. W czasach, gdy nośnikiem zdjęć są smartfony czy przenośne dyski – trzeba co jakiś czas przypomnieć, że ta papierowa, namacalna wersja tychże zdjęć – również jest dobra, jest potrzebna, jest ważna.

Niezależnie też od ilości zdjęć ze swojego ślubu – pamiętajmy, że to jakość jest ważna. Najistotniejsze jest to, czy uchwycono nasze emocje, najważniejsze momenty. Najważniejsze dla nas, nie dla kogoś. To w nas za ileś lat nasz ślubny reportaż ma budzić mnóstwo pozytywnych emocji, nas ma poruszać do głębi, przywoływać wspomnienia.

 

Zdjęcia wykonała niezastąpiona Lady Amarena Photography

(2) Comments

  1. A tak poza tematem to skąd ta długa sukienka cudowna? ❤

    1. ślubposwojemu.pl says:

      Z Emilie Atelier 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *