Kolor przewodni ślubu i wesela: bordo

Kolor marsala. Bordo. Jak zwał – tak zwał. Każdy wie, o jaką barwę chodzi. Od jakiegoś czasu dość często pojawia się jako kolor przewodni ślubów i wesel. Od niewielkich detali po zdecydowane i spore elementy. Nieśmiało się gdzieś skrywająca lub wręcz przeciwnie – odważnie dominująca ceremonię czy przyjęcie i ich oprawę. Z kolorem przewodnim jest trochę jak z czerwonym winem: odrobina doda rumieńców, nieco większa ilość wprowadza zamieszanie ale – przecież! – niekoniecznie niepożądane.

Bordo, inaczej kolor marsala, został określony przez instytut koloru Pantone jako ten, który przez cały 2015 miał królować. I królował! Bez wątpienia jest to odcień ciemny, intensywny, nad wyraz silny i dominujący. Dlatego wykorzystanie go przy organizacji ślubu i wesela – potrafi dać tak oszałamiający efekt!

Warto stawiać na zdecydowaną dominację koloru przewodniego!

Mimo że lokowanie go w niewielkich detalach typu winietki, manicure czy biżuteria – może być na swój sposób piękne i eleganckie, warto jednak zawsze rozważyć opcję pójścia na całość i wprowadzenia go w dużych, naprawdę dużych elementach. Jak dużych? Nawet możliwie największych! Bo dlaczego nie obrusy w kolorze przewodnim, dlaczego nie dywan w kościele? Dlaczego nie garnitur? Albo okrycie wierzchnie Panny Młodej? Może samochód? A może coś jeszcze innego? Pomysły można mnożyć, inspiracji szukać wszędzie albo… tworzyć nowe, własne!

Bordo u Panny Młodej

Gdyby tak porównać – to na pozór właśnie w przypadku stylizacji kobiety na ten dzień, mamy zdecydowanie większe pole do popisu, jeśli chodzi o wprowadzenie koloru bordo. Poczynając od ozdób we włosy, biżuterii, ślubnego manicure czy butów a kończąc na bukiecie (oczywiście!), elementach sukni czy wianka chociażby.

Bukiet to jeden z tych najprostszych elementów – odpowiednio bowiem wybrany może stanowić jedyny (albo jeden z niewielu) akcent w kolorze bordo, który bez wątpienia zwróci uwagę każdego. Może też stać się spójnym efektem, gdy będzie współgrał ze stylem i kolorystyką, np. wianka, kwiatuszków do butonierki Pana Młodego i/czy świadka, korsarza dla druhny czy też kwiatów obecnych w kościele i na weselnych stołach. Jeśli odpowiednio dobierzemy kwiaty do wszystkich kwiatowych elementów ślubu i wesela – i postawimy na te same, w podobnych zestawieniach – osiągniemy elegancki, spójny, niebanalny efekt.

Pozostając przy Pannie Młodej – pójdźmy kroczek dalej, pomijając już taka oczywistość jak bukiet ślubny. A może dołożymy do niego… buty? I może jeszcze manicure? Biel sukni – czy też inny, zazwyczaj jednak jasny, kolor – doskonale będzie kontrastować z intensywnymi akcentami w dłoniach (kwiaty i paznokcie) oraz stopach (buty). Powoli odchodzi się od białych butów ślubnych. Osobiście widzę w tym niepodważalną – chyba – zaletę: białe buty nie przydałyby się już raczej nigdy więcej, obuwie w innym kolorze z kolei, można wykorzystać jeszcze nie jeden raz i to niekoniecznie od wielkiej okazji. Na co dzień również!

Bordo u Pana Młodego

Gdy mówimy o kolorze przewodnim w ubiorze Pana Młodego – zazwyczaj pada (niemal od razu!) mucha, krawat, kwiatek do butonierki. Okej, jak najbardziej! Jednak to odrobinę zbyt… oczywiste? Wspominając swój ślub cywilny – i bordo w kolorze pojawiającym się – widzę muchy PM i świadka, widzę kwiaty, widzę też na przykład: skarpetki! Teoretycznie mało kto pewnie zwrócił na to uwagę ale były, fajnie wkomponowane w całość. Niby drobiazg a jednak taki nieco inny. I oczywiście w detalach, na pozór niewielkich – bordo można ulokować. Od muchy, poprzez krawat, na spinkach do mankietów czy skarpetkach, kończąc. Można postawić na bordową kamizelkę również!

Pomijając już wszelkie detale – możemy również pójść na całość! Bo dlaczego nie wybrać garnituru w kolorze bordo? Albo chociaż marynarki? Efekt może przejść nasze najśmielsze oczekiwania! W gąszczu granatowych i ciemnych garniturów gości – Pan Młody z pewnością wyróżni się niecodzienną stylizacją. 🙂

Bordo w miejscu ślubu i wesela

Tak naprawdę to dopiero tutaj można pójść na całość, można kombinować i inspirować się niemal bez końca! Można postawić na subtelność, można pójść w ekstrawagancję, można zaskoczyć sposobem, w jaki wszystko finalnie będzie wyglądać. O ile mniej znaczy więcej, o tyle w przypadku bordo bywa nieco inaczej. Bo połączenie tego koloru z przepychem strojnych dekoracji, złotymi sztućcami czy dodatkami, przełamane zielenią kwiatów – może dać przepiękny, oryginalny efekt. Bajeczny wręcz!

Bordo w niewielkich elementach

Wiele par przyszłych nowożeńców kolor przewodni umieszcza w różnych elementach już od samego początku przygotowań. W ten sposób często i zaproszenia współgrają z tym, co zobaczymy w dniu ślubu i wesela. Oczywiście nie trzeba tak robić! Ale jeśli chcemy już zachować spójność – pomysł z zaproszeniami w kolorze przewodnim może się okazać szczególnie trafionym. Niby nic a jednak… coś.

***

Bordo to kolor tak intrygujący i wdzięczny zarazem, że można się w nim zakochać. I chociaż każda barwa – odpowiednio wpleciona – może stworzyć klimat oryginalny, pasujący do Pary Młodej, miejsca uroczystości czy pory roku, to bordo jest jednym z tych, który zdecydowanie łatwo można wykorzystać. To jeden z tych kolorów, którego nie musimy użyć dużo a efekt i tak będzie dość intensywny. Warto się o tym przekonać!

PS A na jaki kolor przewodni Wy postawiliście lub postawicie?

zdjęcia: Zwykła Matka

(5) Comments

  1. Piękny kolor i wygląda bardzo elegancko. W takim kolorze na ślubie to chyba są najpopularniejsze kwiaty.

  2. Bordo wygląda bardzo fajnie 😉 Choć ja jestem zwolenniczką akcentów, niż dużych kolorowych powierzchni. U nas jest motyw przewodni – rustykalny, a kolorki to krem, pudrowy róż i fuksja 😉

  3. Strasznie mi się podobają te elementy bordo! <3

  4. ja stawiam na fiolet i lawendę przy okazji 🙂 bordo ładnie wygląda, ale nie jest to dla nas „to coś” 🙂

  5. Ja raczej będę mieć wianek, ale się okaże po przymiarce sukni a slub już tuż, tuż bo 11.08

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *