Los czasami płata figle, bawi się nami, z nami a od nas zależy, czy podejmiemy grę i będziemy bawić się razem z nim. Jeszcze pięć lat temu nie miałam pojęcia, że będę copywriterem i redaktorem. Jeszcze dwa lata temu nie miałam pojęcia, że założę blog ślubny, zrobię kurs wedding plannera a to, w czym będę czuć się najlepiej to organizacja ślubów… po swojemu. A zaczęło się od pisania o tym! 🙂 

Kim jesteśmy?

Prywatnie? Ania i Bartek, po prostu. Rodzice czteroletniego Jasia. Inżynier i copywriter, dwa zupełnie odmienne światy. Łączymy różnorodne życie zawodowe z wychowaniem syna, realizacją wspólnych marzeń i planów, których nam nie brakuje. A to wszystko – w przepięknym Wrocławiu, który pokochaliśmy całym sercem już z chwilą, gdy się tutaj osiedliliśmy.

Od czerwca 2018 r. jestem certyfikowaną wedding plannerką, ukończyłam kurs organizowany przez Wytwórnię Ślubów, posiadający rekomendację Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych. 

Skąd wziął się pomysł na ślubposwojemu.pl?

Organizując swój ślub, obserwując innych, czytając, pytając – czuliśmy niedosyt. Brakowało czegoś, co dla nas było poniekąd oczywiste. Wszędzie można wyczytać, co powinni Państwo Młodzi, o czym nie można zapomnieć, jakie są trendy, przesądy, zwyczaje i tak dalej, i dalej. Później narzeczonym się wydaje, że muszą wpasować się w ogólnie przyjęte normy.

Zdarzało mi się już spotkać ze zdziwieniem przyszłych nowożeńców: Ale jak to – nie trzeba mieć pierwszego tańca? Oczywiście, że w przypadku gdy czują się w publicznym tańcu źle, jest to dla nich niekomfortowe, wymuszone i kosztuje wiele stresu – nie trzeba. Wręcz niewskazane jest do czegokolwiek się zmuszać! O tym trzeba pamiętać w każdej przedślubnej kwestii, w absolutnie każdej!

Ślub to przede wszystkim dzień i wielkie święto Pary Młodej. To oni mają wybrać, z kim, gdzie i w jaki sposób będą ten dzień celebrować. Chcemy obalać błędne przekonania, które próbują narzucać bliscy i otoczenie. Chcemy wyszukiwać marki i detale, które mogą dodać charakteru uroczystości ale nie zalać kiczem. Chcemy udowadniać na każdym kroku, że piękny ślub, udane wesele – to przede wszystkim szczęście wymalowane na twarzach Państwa Młodych.

Blog to dopiero początek!

Uff, napisaliśmy to. Tak, dokładnie – ten (podobnie jak jego pierwotna wersja na poprzednim blogu) to tylko blog przez krótki moment. Docelowo będzie tylko dodatkiem, jednak nie mniej znaczącym. Krok po kroku będziemy wdrażać kolejne elementy, ostatecznie również… produkty. Pracujemy nad wszystkim bardzo intensywnie, już teraz jednak wytyczyliśmy sobie pewne granice, określiliśmy pewne zasady i tego mamy zamiar się trzymać. Wszystko inne zdradzać będziemy z czasem, gdy kolejne nowości będą pojawiać się już gotowe.

Zdjęcia wykonała niezastąpiona Lady Amarena Photography