miodziki.pl | upominki dla gości

Bardzo często zdarzają się pytania: co wymyślić w ramach podziękowania dla gości? Magnesy już oklepane, krówki wciąż spotykane? Nic nadzwyczajnego. Wódka i ciasto? Nieco kosztowne. A może zdjęcie Pary Młodej? Tylko… po co komu potrzebne są czyjeś zdjęcie w domu? Przykłady można wymieniać bez końca. Zdarzają się sytuacje, że narzeczeni są tak niezdecydowani na cokolwiek i wybierają kilka opcji.

Na jednym weselu mamy więc kilka rodzajów upominków, wychodzimy z torebkami wypchanymi drobiazgami, które później… trafiają w kąt, do szuflady, na półkę i zbierają kurz, ewentualnie zostają dość szybko zapomniane. Czy jest jakiś prosty przepis na naprawdę udane prezenciki? Pomijając oczywiście prawdę, jaką jest niemożność zadowolenia wszystkich. Bo to przecież niemożliwe. Wiecie o tym, prawda? 😉

Co zadowoli chociaż większość, co ma szansę pozytywnie zaskoczyć?

Osobiście zawsze odpowiadam: coś, co można przekąsić/wypić to najlepszy podarek! Nie zdąży się zakurzyć a już zostanie w fajny sposób użyte. Po prostu. I takie krówki, czekoladki, żelki, herbatki, nalewki, ciasteczka – to naprawdę ciekawa opcja, jeśli odpowiednio temat ugryziemy. Odpowiednio czyli jak?

Przede wszystkim w sposób (maksymalnie) spersonalizowany.

To nie tak, że wlecimy któregoś dnia do supermarketu, kupimy fajnych nalewek i rozdamy gościom. No nie do końca! Zróbmy to – tak, wiecie – z serduchem! Jeśli nalewki to domowe, babcine, tatusiowe czy prosto od wuja. Jeśli krówki – to w pięknych papierkach, dobranych specjalnie pod nas. Jeśli czekoladki – to podobnie, możliwie najbardziej tożsame z Wami, nie byle jakie, nie bez związku z dniem i ludźmi, których dotyczy. Czyli Wami!

Dwa lata temu poznałam miodziki.pl. Organizowałam wówczas kameralne (na 20 osób) przyjęcie po ślubie. Pomysł na upominek dla gości zrodził się przypadkiem, dopasowanie kolorystyczne do całości imprezy – zespoiło małe słoiczki z resztą.

photo: Kadry Magdy

Dwa lata później maleństwa tej marki przyszło mi rozstawiać na dwóch różnych weselach, w dwóch różnych miejscach, w zupełnie dwa różne sposoby. W pierwszym przypadku maleństwa gościły na każdym nakryciu, z różowym akcentem, dopasowanym do koloru serwet i kwiatów. Stanowiły miły upominek na dzień dobry, dla każdego.

photo: Marcin Kucharski

Ostatnia z moich realizacji z ich udziałem – wrzesień 2018, piękne eleganckie przyjęcie w odcieniu navy i złota. Tutaj miodziki pełniły dwojaką rolę: upominku dla gości oraz dekoracji słodkiego stołu zarazem. W odświeżonej wersji – z pięknymi nadrukami na pokryciach wieczka, w kwiatowym wzorze, wpasowanym w całość dekoracji. Magia!

photo: Lady Amarena Photography

Niby nic, niby taki mały słoiczek miodu po prostu. Dzięki personalizacji, różnorodnej kolorystyce do wyboru – możemy wpasować je w tak skrajnie różne przyjęcia i mieć przy tym pewność, że odnajdą się w wielu stylizacjach. Czy warto dawać miodek w prezencie? Owszem, miód lubi większość, zużyje go sobie do herbaty zimą, będzie wyjadać łyżeczką albo doda do owsianych ciasteczek. Każdy jakoś go spożytkuje. 

Innych zainteresowało też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *