#zrobiliśmyniemożliwe Monika i Piotr

Jedna z najbardziej obleganych i pożądanych dat ubiegłego sezonu ślubnego. To właśnie wtedy Monia i Piotrek ślubowali  przed sobą i Bogiem. Piękna drobna blondynka, we wdzięcznej sukni i jej wybranek, elegancki, zapatrzony w nią niczym w obrazek. Miało być tradycyjnie. I tak było!

Tradycyjnie nie oznacza jednak w tym wypadku ani nudno, ani kiczowato. Bo było z klasą, wdziękiem nie do podrobienia i emocjami, których nie da się powtórzyć ani zapomnieć.

Tradycyjnie znaczy pięknie!

Pan Młody w dniu ślubu przybył po Monikę do jej domu rodzinnego, gdzie oczekiwali już najbliżsi i sama Panna Młoda. Pojawił się ze ślubnym bukietem, był podniosły moment #firstlook i było tradycyjne błogosławieństwo rodziców. Wszystko było! Na dodatek tak pięknie okraszone mnogością emocji! Łezka wzruszenia się w oku kręci już na samo wspomnienie, na zdjęcia chociażby.

Monika i Piotr postawili na bardzo proste, nieprzesadzone dekoracje kościoła. Świątynia sama w sobie jest tak urzekająco piękna, że nie trzeba wiele by to podkreślić. I to światło! Raj dla fotografów, naprawdę tak fotogenicznego kościoła dawno nie spotkałam, oj dawno… Uroczysta przysięga, obrączki i tak, to już – stali się małżeństwem. I ten gest radości przy wyjściu z kościoła, jakże szalony, jakże na swój sposób – uroczy!

A do ślubu pojechali… czerwonym mustangiem!

Pierwszy taniec to zupełnie odrębna historia, można by rzec. Najpierw miał być Perfect Eda Sheerana. Było ćwiczone, było powtarzane, było do oporu trenowane. W pewnym momencie odkryłam wersję tej piosenki w duecie z Beyonce i… przepadłam, absolutnie przepadłam. Przyszli nowożeńcy podzielali ten zachwyt, nastąpiła więc zmiana planów i pierwszy taniec został zatańczony właśnie do tego kawałka.

Był saksofonista, było dużo bieli i szarości, dużo złota i pięknych kwiatów. Było rodzinnie, radośnie, wzruszająco i podniośle. Była swoboda i dobra zabawa, było tak zwyczajnie, tak po prostu – po swojemu! Błękit pojawił się w bukiecie Panny Młodej, kompozycjach kwiatowych w sali, menu leżącym przy każdym nakryciu. Spójnie, delikatnie, elegancko, bez nadmiaru.

zdjęcia: Krzysztof Wolf

Innych zainteresowało też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *