Ślub a epidemia | przesunięcie terminu

Na początek: powtórzę najważniejsze. Wszystkim nam jest ciężko. Nie tylko Wam, moi drodzy. Nie tylko Parom Młodym. Cała branża ślubna mocno odczuwa stratę. Skupiamy się na czymś, planujemy, ciężko pracujemy a teraz jest nam to odbierane, wbrew wszystkiemu i wszystkim. Wiedzcie, że wszyscy czujemy się z tym źle. Ślub a epidemia? To kumulacja emocji, niekoniecznie w tym wypadku pozytywnych. I o tym pisała już w tekście o ślubach w czasie epidemii:

Ślub a epidemia | pytania i odpowiedzi

Prawda jest taka, że warto mieć plan B, a nawet i C. Wszystko zależy od naprawdę wielu czynników. Na dzień dzisiejszy (tj. 27.03) polecam przełożyć śluby kwietniowe i majowe, na czerwcowe posiadać plan awaryjny. Po co taki plan? Po co planować w ogóle przełożenie ślubu? Przede wszystkim – i najważniejsze zarazem – dla Waszego świętego spokoju. Mając opracowany taki plan, niewiele jest Was w stanie zaskoczyć. Gdyby epidemia wciąż trwała, po prostu wcielacie plan w życie. Podejście zadaniowe potrafi zagwarantować spokój nawet podczas największej burzy dookoła.

Przejdźmy do konkretów. Zdecydowaliście się przełożyć ślub i wesele. Jak to zrobić? Poniżej lista pytań, które mogą się pojawić i odpowiedzi, które powinny rozwiać większość wątpliwości:

  • Na kiedy przełożyć ślub i wesele?

Zdecydowanie odradzam przekładanie typu: o tydzień, o miesiąc. Nie dokładajcie sobie stresu i niepewności, wybierając zbyt wczesny termin. Później będziecie siedzieć i myśleć tylko i wyłącznie temu, czy spłaszcza się przyrost zachorowań, czy sytuacja jakkolwiek wraca do normy. Żeby nie narażać się na podobne okoliczności, zdecydowanie bezpieczniejsze byłoby przesunięcie terminu ślubu najwcześniej na zimę. 

Być może trudno znaleźć plusy takiego rozwiązania, jeśli nastawieni byliście na okres letni. Tak zupełnie na szybko jednak mogę wymienić przynajmniej kilka zalet zimowych ślubów. Niepowtarzalny klimat, który możemy stworzyć – to po pierwsze. Goście zdecydowanie więcej czasu spędzają wewnątrz, niż ma to miejsce late – to po drugie. Nieco łatwiej jest zgrać terminy z wszystkimi wymarzonymi podwykonawcami – to po trzecie. Warto mieć również na uwadze, że obecna sytuacja wymaga elastyczności od obu stron i już za moment może się okazać, że zupełną normą staną się śluby i wesela chociażby w środku tygodnia. O zaletach takiego rozwiązania już pisałam:

Ślub w czwartek, niedzielę a może poniedziałek? 
  • Co z gośćmi i zaproszeniami?

Skoro zaprosiliście kogoś na ślub i wesele już za pierwszym planowanym razem, zakładam że jest to osoba bliska. Absolutnie oczywistą (dla wszystkich) kwestią powinno być to, że o swoich bliskich dbamy. A skoro o nich dbamy, równa to się jednemu: nie narażamy ich na niebezpieczeństwo. Wystarczający argument. Przekładacie ślub nie tylko ze względu na narzucane ograniczenia, przede wszystkim z uwagi na troskę o najbliższych. Ze spokojem i konkretnie, przekażcie im tą informację. Jeśli znacie nowy termin i jest on już dopięty – poinformujcie o nim, żeby byli już zaznajomieni z sytuacją. Jeśli tego terminu nie wyznaczyliście i póki co jedynie czekacie na rozwój sytuacji, zostawiając decyzję na spokojniejszy okres – otwarcie o tym mówcie.

W sytuacji, gdy zaproszenia były już rozdane – nie ma potrzeby dodruku nowych. Aktualnie świetnie sprawdza się tzw. Change The Date. Coś jak wcześniej znane Save The Date ale w wersji analogicznej – gdy zmieniamy datę. Jeżeli zaproszeń nie zdążyliśmy rozdać, wówczas nowe już są jak najbardziej wskazane.

  • Co z podpisanymi już umowami?

Co po pierwsze? Musicie je bardzo dokładnie przeczytać. Gdy już to zrobimy  – rozróżniajmy dwie najistotniejsze kwestie a mianowicie: wpłaciliśmy zaliczkę czy zadatek? Zaliczka jest do odzyskania, zadatek z zasady nie. W praktyce jednak możemy powołać się tutaj na szczególne okoliczności. Bardzo często spotykamy się z pojęciem tzw. siły wyższej. Prawda jednak jest nieco inna, niż możemy wyczytać na ślubnych forach. Nie jest uregulowana w prawie cywilnym w żaden sposób definicja takiej siły wyższej. Jakie warunki muszą spełniać okoliczności by mówić o sile wyższej? To niemożliwe do przewidzenia, zewnętrzne czynniki , którym skutkom nie da się zapobiegać. Czy epidemię można tak określić? W teorii tak. W praktyce jednak sprawa jest mocno dyskusyjna. Jeśli obostrzenia będą aktualne w momencie, gdy miałoby się odbyć wesele – zadatek powinien zostać zwrócony. Jeśli w momencie odwoływania ceremonii, nie znamy realiów tejże daty – nie ma też podstaw do jego zwrotu.

Jeśli decydujemy się na przesunięcie daty ślubu i podtrzymujemy wybranych usługodawców – pamiętajmy, że do podpisanych wcześniej umów, teraz należy podpisać również stosowne aneksy. Wszystkie nowe ustalenia, poczynając do daty – muszą się w nich znaleźć.

  • Czy koszty mogą wzrosnąć w momencie przesunięcia terminu ślubu?

Każdego roku koszty organizacji ślubu i wesela, w jakimś stopniu rosną. I jest to normalna kolej rzeczy. Już podpisując umowy o organizację wesela, zwłaszcza z lokalem, z dużym wyprzedzeniem – zdarzają się zapisy, że cena może wzrosnąć. Na przykład o 10%. Sytuacja, gdy teraz chcielibyśmy przenieść uroczystość chociażby o kolejny rok – jest tak naprawdę niemal analogiczna. I owszem, cena może się wówczas nieco różnić. Najważniejsze jest zadawać pytania, szukać kompromisów a wszelkie ustalenia zapisywać w umowie czy aneksie do wcześniejszej. I nie zapominajmy o najważniejszym: sytuacja jest trudna dla wszystkich ale przesunięcie terminu umowy jest dobrą wolą każdego z podwykonawców. Nie zapominajmy, że kalendarze są zapełniane z o wiele większym wyprzedzeniem i teraz może się okazać, że wybór nowej daty musi stanąć na sporym kompromisie.

  • Co z suknią ślubną?

Zależnie od tego, na jakim etapie jest szycie sukni – coś da się wymyślić. Jeśli jest ledwie zamówiona, terminy w umowie powinno dać się bez problemu przesunąć. Wówczas zawrzyj aneks do umowy. Jeśli zbliża się termin odbioru – rozważ by suknia oczekiwała do nowego terminu ślubu – właśnie w salonie. W każdej sytuacji tak naprawdę podstawą jest komunikacja stron. Podejdźcie do tego ze spokojem. A co z samą suknią? Przykładowo: ślub miał być w kwietniu, będzie w listopadzie. Czy nada się ta sama suknia, która była zaplanowana pierwotnie? Osobiście uważam, że tak. Pomysł na ślub i wesele, Twoje postrzeganie siebie, gust i potrzeby nie zmienią się z biegiem kilku miesięcy na tyle drastycznie, żeby decydować się na kolejną kreację. Tak naprawdę, gdy jedynym argumentem jest pora roku – wystarczy dograć odpowiednie okrycie wierzchnie. Nie podejmujmy więc zbyt pochopnych decyzji w tym temacie.

  • Co z grawerem na obrączkach?

Zasięgnęłam informacji u źródła. I z całą pewnością mogę powiedzieć, że w znakomitej większości przypadków nie jest to żadnym problemem. Obecnie grawer na obrączkach jest najczęściej wliczony w cenę. Każda dodatkowa korekta czy zmiana – jest uznawana za usługę dodatkową. Spytajcie o to. Od strony technicznej jednak nie powinno stanowić to najmniejszego problemu.

Przesunięcie daty ślubu to niełatwa decyzja.

I nie będę próbować przekonywać Was, że jest inaczej. Jednak spójrzmy na to z zupełnie innej strony: o wiele lepszą opcją jest przełożenie, niż odwołanie. Po pierwsze: szkoda włożonego już nakładu czasu i pieniędzy. Po drugie: ogromna szkoda energii i emocji, płynących z dotychczasowych przygotowań i oczekiwania. Wydawać by się mogło, że świat wstrzymał oddech, wszystko stoi ale… czas mija. Nic nie czeka na nasze działania i decyzje, dlatego nie warto zwlekać z nimi zbyt długo. Dla własnego spokoju. I będę to powtarzać do znudzenia: zróbcie to dla swojego własnego świętego spokoju. 

Jak? W pierwszej kolejność zapytajcie w sali o możliwe dostępne terminy. Później spośród tych terminów wybierzcie najbardziej Wam odpowiadające i z kolei wtedy skonsultujcie je z pozostałymi usługodawcami. Może się okazać, że zgracie się bezproblemowo. Ale może zdarzyć się również i taka sytuacja, że będzie trzeba wybierać: co jest ważniejsze? Być może będzie trzeba zrezygnować z czegoś, na rzecz czegoś innego. Wszystko tak naprawdę zależy od Waszego samopoczucia, priorytetów, możliwości czasowych i finansowych. Swoje dobro i komfort stawiajcie na piedestale, nie bojąc się kompromisów. Będzie dobrze!

Zdjęcie: Lady Amarena Photography

______________________________________

W związku z obecną sytuacją, powaszemu.pl prowadzi również konsultacje online. 

Wszystkich, którzy potrzebują pomocy w trudach, jakie rzuca nam epidemia – zapraszam do kontaktu:

kontakt@powaszemu.pl

Innych zainteresowało też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *