Ślub a epidemia | pytania i odpowiedzi

Na początek najważniejsze. Wszystkim nam jest ciężko. Nie tylko Wam, moi drodzy. Nie tylko Parom Młodym. Cała branża ślubna mocno odczuwa stratę. Skupiamy się na czymś, planujemy, ciężko pracujemy a teraz jest nam to odbierane, wbrew wszystkiemu i wszystkim. Wiedzcie, że wszyscy czujemy się z tym źle. Ślub a epidemia? To kumulacja emocji, niekoniecznie w tym wypadku pozytywnych. 

Nie będę mówić, że trzeba zachować spokój. Bo emocje to naturalna rzecz. Teraz najistotniejsze jednak jest działanie. Teraz najważniejsze jest być krok przed wszystkim, wyprzedzać ruchy i fakty. Jako wedding planner już od dłuższego momentu działam nad trzema wiosennymi ślubami. Nie, nie odbędą się. I zakładam, że jeśli to czytacie – Wasze kwietniowe i majowe uroczystości również. Mowa o weselach. O ślubach pomówimy niżej. 

Ustalcie priorytety. To dobry początek.

Niezależnie od rodzaju ceremonii, zadajcie sobie bardzo ważne pytanie: ważny dla Was jest sam fakt zaślubin, czy też celebrowania tego momentu z najbliższymi? Każdy ślub to inna historia. Każda miłość to inna historia. Być może macie zaplanowane skromne wesele, tłumy to zdecydowanie nie Wasza historia. Być może jednak Wasza impreza to trzysta osób i dwudniowa zabawa. Każda ceremonia jest tak samo ważna. I teraz następuje moment decyzji.

Śluby w kwietniu i maju będą inne.

Na ten moment można wnioskować, że te w czerwcu – również.

Zdaniem specjalistów, jeszcze przez długi czas będziemy funkcjonować nieco inaczej, duże zgromadzenia nie będą wskazane. Nikt nie chce nikogo straszyć, są to fakty niezaprzeczalne. Trudno z nimi jakkolwiek polemizować.

Przejdźmy do konkretów. Przygotowałam listę pytań, które mogą wyjaśnić Wam najtrudniejsze tematy. Odpowiedzi będę aktualizować na bieżąco, zależnie od zmieniającej się sytuacji. W momencie czytania więc otrzymujecie najbardziej rzeczywisty obraz w danym momencie. 

  • Czy odwołać ślub planowany w kwietniu lub maju?

Zdecydowanie TAK. Na ten moment sytuacja epidemiologiczna jest trudna. Dodatkowo mamy zakaz zgromadzeń i imprez w tej chwili. Owszem, z wyjątkiem rodziny. Aczkolwiek nie będziemy chyba świadomie narażać bliskich, prawda? Śluby zaplanowane w najbliższych kilku tygodniach – powinny zostać przełożone na jesień, zimę lub przyszły rok. 

  • Czy odwoływać ślub planowany w czerwcu?

Wiele par odpowiada: czekamy. Prawda jednak jest taka, że podczas gdy jedni czekają – inni działają. I może się okazać, że wiele par Was zwyczajnie wyprzedziło z przekładaniem uroczystości. Moja rada? Dla świętego spokoju, komfortu wyboru (jeszcze) przełóżcie na bardziej bezpieczny termin. Śluby zaplanowane w czerwcu – również powinny już zostać przełożone na jesień, zimę lub przyszły rok. 

  • Czy mogę wziąć tylko ślub, bez przyjęcia?

Tu już kwestia mocno dynamiczna. Jeszcze kilka dni temu – owszem, sama ceremonia byłaby możliwa. Na ten moment wiele Urzędów Stanu Cywilnego wstrzymuje ceremonie cywilne, księża odwołują kościelne. Pomijając już zupełnie samą możliwość, rozważmy: czy ślub w tym momencie jest dla nas naprawdę istotny na tyle by brać go w takiej formie? Przypominam, że do samych zaślubin potrzeba zwykle ledwie pięciu osób. Para Młoda, świadkowie i urzędnik/ksiądz/celebrans. Tyle w teorii. Zastanówcie się jeszcze: czy właśnie tego chcecie?

  • Jak wygląda ceremonia bez gości?

Jak każda inna. Tylko bez gości. W maksymalnie kameralnym, intymnym wręcz gronie – może być równie pięknie. Bo niezależnie od ilości ludzi dookoła, to Para Młoda jest najważniejsza i to Wy jesteście nośnikiem wszystkich emocji, kwintesencji tego dnia. Co mogę dodać? Nie rezygnujcie z całej otoczki na tyle, na ile to możliwe. Domyślam się, że będzie trudno o wiele elementów. Stylizacje ślubne zapewne macie gotowe. Makijaż i fryzura mogą zostać na Twojej głowie, Panno Młoda ale z pewnością sobie poradzisz! Kwiaty możecie zamówić bezproblemowo (wesprzecie tym samym jakąś florystkę a ona z pewnością zadba o bezkontaktowy odbiór). Każdy punkt przedślubnej checklisty rozważcie w kategorii potrzeby a później samych możliwości działania.

  • Co z suknią ślubną w przypadku odwołania lub przełożenia?

Najprostsza odpowiedź brzmi: NIC. Zależnie od tego, na jakim etapie jest szycie sukni – coś da się wymyślić. Jeśli jest ledwie zamówiona, terminy w umowie powinno udać się bez problemu przesunąć. Wówczas zawrzyj aneks do umowy. Jeśli zbliża się termin odbioru – rozważ by suknia oczekiwała do nowego terminu ślubu – właśnie w salonie. W każdej sytuacji tak naprawdę podstawą jest komunikacja stron. Podejdźcie do tego ze spokojem. A co z samą suknią? Przykładowo: ślub miał być w kwietniu, będzie w listopadzie. Czy nada się ta sama suknia, która była zaplanowana pierwotnie? Osobiście uważam, że tak. Pomysł na ślub i wesele, Twoje postrzeganie siebie, gust i potrzeby nie zmienią się z biegiem kilku miesięcy na tyle drastycznie, żeby decydować się na kolejną kreację. Tak naprawdę, gdy jedynym argumentem jest pora roku – wystarczy dograć odpowiednie okrycie wierzchnie. Nie podejmujmy więc zbyt pochopnych decyzji w tym temacie.

  • Co z grawerem na obrączkach w przypadku przełożenia?

Zasięgnęłam informacji u źródła. I z całą pewnością mogę powiedzieć, że w znakomitej większości przypadków nie jest to żadnym problemem. Obecnie grawer na obrączkach jest najczęściej wliczony w cenę. Każda dodatkowa korekta czy zmiana – jest uznawana za usługę dodatkową. Spytajcie o to. Od strony technicznej jednak nie powinno stanowić to najmniejszego problemu.

  • Co z zawartymi umowami i pieniędzmi wpłaconymi już podwykonawcom?

Bardzo często spotykamy się z pojęciem tzw. siły wyższej. Prawda jednak jest nieco inna, niż możemy wyczytać na ślubnych forach. Nie jest uregulowana w prawie cywilnym w żaden sposób definicja takiej siły wyższej. Jakie warunki muszą spełniać okoliczności by mówić o sile wyższej? To niemożliwe do przewidzenia, zewnętrzne czynniki , którym skutkom nie da się zapobiegać. Czy epidemię można tak określić? W teorii tak. W praktyce jednak sprawa jest mocno dyskusyjna. A w umowach rzadko kiedy spotykamy zapisy o sile wyższej (większość umów to nadal niepoprawne twory, jakby tworzone po omacku).

Pamiętajmy, że po obu stronach stoi człowiek. Klient to człowiek. Wykonawca to człowiek. Jesteśmy istotami myślącymi i odczuwającymi, chociażby empatię. Przykład: jakiś usługodawca dwa lata temu zarezerwował nam termin na tegoroczny kwiecień, jeszcze miesiąc temu dogrywaliśmy szczegóły, wesele miałoby się odbyć niebawem a my chcemy je teraz odwołać (zamiast przełożyć, co jest korzystniejszą opcją najczęściej). Siła wyższa, dobra. Ten człowiek już jakąś część pracy wykonał, ileś czasu dla nas poświęcił. Jeśli więc zdecydujemy się odwołać ślub zamiast przekładać (polecam jednak rozważyć), nie żądajmy za wszelką cenę zwrotu tej kwoty, którą wpłaciliśmy przy rezerwacji terminu.

Gdyby wszyscy jednocześnie odwołali śluby z połowy sezonu i zażądali zwrotu – ci usługodawcy odnotowaliby spore straty. Może nie od razu wystarczające by zawieszać działalność. Ale na tyle duże, żeby znacznie podnieść ceny na przyszłe sezony.

Naprawdę warto zastanowić się przede wszystkim nad zmianą terminu, zamiast odwoływania wszystkiego. Może być trudno dopiąć ponownie wszystko identycznie na jedną, nową datę. Możliwości jednak jest wiele: postawmy na miesiące poza szczytem sezonu, środek tygodnia zamiast weekendu. Pamiętajmy również o podpisaniu aneksu do umowy w przypadku jakiejkolwiek zmiany terminu i warunków.

Zerknijcie: Ślub w czwartek, niedzielę a może poniedziałek?

  • Czy ceny mogą wzrosnąć przy zmianie terminu?

Kwestia mocno dyskusyjna. Już podpisując umowy o organizację wesela, zwłaszcza z lokalem, z dużym wyprzedzeniem – zdarzają się zapisy, że cena może wzrosnąć. Na przykład o 10%. Sytuacja, gdy teraz chcielibyśmy przenieść uroczystość chociażby o kolejny rok – jest tak naprawdę niemal analogiczna. I owszem, cena może się wówczas nieco różnić. Najważniejsze jest zadawać pytania, szukać kompromisów a wszelkie ustalenia zapisywać w umowie czy aneksie do wcześniejszej.

  • Jak informować gości o naszych zmianach planów?

Poczucie winy jest tutaj nieuzasadnione. Rozdaliście zaproszenia, zaplanowaliście ślub, goście potwierdzili obecność a zaraz po tym potwierdzeniu – musimy ich poinformować, że nic podobnego się nie odbędzie. Nie jest to jednak niczyją winą. Przekażcie swoją decyzję bliskim. Ze spokojem. Telefonicznie, nie inicjujcie z tego tytułu spotkań. W obecnej sytuacji epidemiologicznej to niewskazane. Jeśli zdecydujecie się na przełożenie daty ślubu, przekażcie również tą informację.

Zdjęcie: Lady Amarena Photography

______________________________________

W związku z obecną sytuacją, powaszemu.pl prowadzi również konsultacje online. 

Wszystkich, którzy potrzebują pomocy w trudach, jakie rzuca nam epidemia – zapraszam do kontaktu:

kontakt@powaszemu.pl

Innych zainteresowało też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *