Ślub i wesele less waste

Coraz więcej mówi się o zero waste, coraz częściej stawia na less waste, które – na dobry początek – jest łatwiejsze, bardziej dostępne, zgodne z głosem rozsądku, jeśli się bliżej przyjrzymy. Less waste w skrócie? Mniej śmieci! Innymi słowy to nasze działania i starania, żeby produkować tych śmieci jak najmniej. Znacie? 

Mam nadzieję, że tak – bo mimo wszystko, o zmniejszanie ilości tychże śmieci, naprawdę trzeba dbać. Robicie to na co dzień? Zwracacie uwagę na drobne przyzwyczajenia, które mogą pomóc w byciu #lesswaste? A co ze ślubem i weselem? Zwracacie uwagę w przygotowaniach na to, żeby wpleść gdzieś ten nurt? Zmniejszacie jakkolwiek ilość odpadów, które może Wasza uroczystość wygenerować? 

To wcale nie jest takie trudne.

Wystarczy zestawić ze sobą swoją wizję tego wielkiego dnia – z ilością śmieci, które przyniesie. Później odejmujemy od tego wszystko to, co jest najbardziej zbędne i… mamy to! Bo trudno przywołać przykład czegoś innego, co byłoby w swojej istocie bardziej… jednorazowe, niż wesele właśnie. Prawda? Gdybyście jednak chcieli, planowali, próbowali ale nie mieli pojęcia, jak się za to zabrać – może warto podsunąć Wam kilka pomysłów? Może nawet nie zdajecie sobie sprawy, z ilu elementów można zrezygnować i zaoszczędzić nie tylko pieniądze, ale i trochę środowiska. 🙂

Co można zrobić, organizując ślub i wesele w duchu less waste?

  • Zrezygnować z nadmiaru papeterii ślubnej. Na przykład: nie ustawiamy winietek każdemu z gości, w zamian wystarczy sam plan usadzenia na wejściu lub ramki z nazwiskami na każdym stole. Wówczas warto też zrezygnować z kart menu, numerków na stoły w wersji papierowej.
  • Zrezygnować z papierowych serwetek. Mimo leżących przy/na każdym nakryciu, serwet materiałowych – bardzo często są również stawiane serwetniki z tymi papierowymi dodatkowo. Warto z nich zupełnie zrezygnować, materiałowe wystarczą w zupełności.
  • Zrezygnować z naklejek na alkohol. Niezależnie, czy #lesswaste, czy też nie – osobiście nie polecam tego rozwiązania. Jeśli już tak bardzo chcemy nadać alkoholowi ślubny design – postawmy na gotowce. Przykład? Toruńskie Wódki Gatunkowe oferują właśnie wódki weselne, butelki mają etykiety ślubne, różnorodne, pasujące do większości stylów wesel.

  • Zrezygnować z plastiku. Napoje gazowane, słomki, zbędne foliowe opakowania na co tylko się da. Balony? Też raczej nie. A raczej zdecydowanie nie. Po prostu nie kupujmy tego wszystkiego plastikowego, pomińmy w naszym ślubno-weselnym planie. Przygotowując pojemniki na jedzenie dla gości (o tym niżej), również postawmy na papierowe zamiast plastikowych.
  • Bardzo dobrze oszacować menu i ilości jedzenia. Ogromnym problemem jest to, jak wiele jedzenia się marnuje po każdym weselu. Decydujemy się na zbyt duże ilości, zbyt duży wybór a później zostajemy z przesadnym nadmiarem, który nie maleje nawet wraz z rozdawaniem gościom… W pełni świadomie i krytycznie oszacujmy zakres menu oraz ilość porcji! Mała rada? O wiele mniej się marnuje, gdy w grę wchodzi szwedzki stół. Jeszcze mniej się marnuje, jeśli mówimy o porcjach serwowanych każdemu z gości.
  • Wypożyczyć (zamiast kupować) dekoracje. Sztaluga? Tablica powitalna? Świeczniki a może wazony? Po co to wszystko kupować (i później zostać z trzydziestoma geometrycznymi świecznikami chociażby), skoro można wypożyczyć? Zazwyczaj też koszt wypożyczenia jest o wiele niższy, niż zakup na własność. To kolejny argument, który przemawia za wypożyczeniem!

  • Zrezygnować z tych dekoracji, które są jednorazowe i personalizowane. Ślubne tablice rejestracyjne, spersonalizowana tablica powitalna (już jej nawet nie sprzedamy, bez personalizacji problemu by nie było). Podobnie sprawa się ma z pudełkiem na obrączki czy na koperty – z naszymi imionami i datą. Nic już z nimi nie zrobimy. Nie da się ich nawet puścić dalej w świat, odsprzedając. Będzie to zwyczajnie trudne, jeśli nie niemożliwe. Plastikowe czy papierowe dekoracje na samochód również są zbędne, pozostając przy tym mocno kiczowate i naprawdę kiepskiej jakości w wielu przypadkach. Piękny samochód sam się obroni, nie potrzebuje sztucznych brzydkich kwiatków na przyssawki.
  • Zrezygnować z dekoracji kwiatowych, składających się z kwiatów ciętych. Im więcej kwiatów tego typu – tym więcej śmieci później. A jeśli już jakieś kwiaty będą, pomyślmy później o kompostowniku, zamiast po prostu kontenera na odpady. Może akurat ktoś z rodziny taki posiada i będziemy mogli skorzystać?
  • Doprecyzować charakter prezentów. I tutaj znów wracamy do kwiatów ciętych. Aby uniknąć hałdy bukietów, które po iluś dniach, trafią do śmieci – wyraźmy w zaproszeniu życzenie zastąpienia ich czymś bardziej #lesswaste. Obecnie nikogo już nie dziwią dopiski w zaproszeniach, śmiało więc!
  • Ograniczyć atrakcje i upominki. Zimne ognie? Fotobudka? Magnesy? A może inne, zupełnie zbędne bibeloty? Wykreślamy, wszystko bez wyjątku! A jeśli już koniecznie chcemy czymś gości obdarować, znajdźmy fajne rozwiązanie, będące eko i wdzięczne zarazem. Może nasionka, malutka sadzonka albo sukulenty? Opcji jest sporo. Pamiętajcie jednak, że wesele bez upominków to… nadal wesele. 🙂

Zadajmy sobie za każdym razem pytanie: co się z tym stanie po ślubie?

Lampiony, balony z helem, upominki dla gości pozawijane w celofanik, plastikowe butelki – i tak dalej, i dalej. To wszystko da się pominąć lub zastąpić tak, żeby zmniejszyć ilość odpadów wygenerowanych w naszym wielkim dniu. Jeśli już chcemy gazowane – niech będą w szklanych butelkach. Jeśli już chcemy podziękowania dla gości – niech będą eko, bez iluś warstw plastiku. Rozwiązań jest obecnie tak wiele, że trudno jest nie znaleźć odpowiedniego.

Bardzo często powtarzany jest mit, że ślub i wesele w duchu less waste czy eko – są nudne, brzydkie i… drogie. A to nieprawda! Mogą być absolutnie piękne i niebanalne, z urokiem niemożliwym do podrobienia. Często tańsze od tych nie-eko. W końcu rezygnujemy z bardzo wielu elementów, które łącznie podliczone – dają niezłe sumki. Nudne? Absolutnie! Ani zimne ognie, ani fotobudka, ani nic z tego typu rzeczy, nigdy nie będzie decydować o klimacie wesele i wspomnieniach z niego.

Bo – co powtarzam bardzo często – atmosferę i wspomnienia tworzą ludzie. Tworzycie Wy i Wasi goście. Zaproście najbliższych osobiście lub mejlowo, nie drukujcie zaproszeń. zażyczcie sobie rośliny doniczkowe zamiast kwiatów ciętych i bawcie się do rana, bez wielu atrakcji. Stwórzcie swój jedyny, niepowtarzalny dzień. Skrójcie go na miarę siebie i swoich przekonań, pozostali niech to uszanują i współtworzą z Wami ten cudowny czas. 

Powodzenia!

PS Jako goście również możemy być less waste. Wystarczy chociażby postawić na sprawdzone już sukienki lub piękne tuniki na wesele, które ubierzemy niejednokrotnie i sprawdzą się w wielu sytuacjach. Minimalizm w temacie garderoby często gwarantuje nam ponadczasowy szyk a wybór sprawdzonej kreacji przy większości okazji, dodaje klasy. Co dalej? Prezenty. Nie owijajmy je w zbyt wiele ilości papieru, folii, wstążek i wszelkich innych upiększaczy. Ograniczenie ilości ozdób nie umniejszy wartości podarku. Nie wybierajmy również typowo jednorazowego charakteru samego prezentu. Można znaleźć wiele naprawdę ciekawych inspiracji na zastępstwo, chociażby dla kwiatów. Bądźmy otwarci na pomysły inne niż utarte schematy.

Zdjęcia (jak zawsze): Lady Amarena Photography

Innych zainteresowało też:

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *